Życie nastolatki

"Krew to symbol ofiary, oczyszczenia, męczeństwa, wtajemniczenia, rodu, pokrewieństwa."

Biblia, Stary Testament

KREW PRZELANA: Kain, zabijając brata, przelał jego krew, był pierwszym zbrodniarzem. Przelanie krwi okazało się straszliwą winą, Kain został naznaczony piętnem zbrodniarza. Bóg zwraca się do Kaina słowami: "Krew brata twego woła do mnie z ziemi".
Nowy Testament

KREW PRZYMIERZA: Krew Chrystusa, w którą zamienił wino podczas Ostatniej Wieczerzy, ustanawiając Eucharystię, i która została przelana w czasie męki krzyżowej. Krew stała się symbolem wiecznego Przymierza Boga z ludźmi, znakiem odkupienia, zwycięstwa życia nad śmiercią

Może coś z tej beczki?



Symbole :

Lew Judy - jednym z głównych symboli rastafarianizmu jest lew, który symbolizuje nieustraszoność, samego Ras Tafariego oraz czasami samego Jah.
Lew Judy oraz barwy widziane na fladze Etiopii :
http://upload.wikimedia.org/wikipedi...%281897%29.png

Barwy - kolory zielony, żółty i czerwony, jako barwy flagi Etiopii, mają dla rastafarian szczególne znaczenie i są często obecne w ich strojach. Zielony oznacza Afrykę i spokojny kraj, żółty to zagarnięte złoto przez kolonistów i dawne bogactwo Afryki, czerwony oznacza krew przelaną podczas walk z najeźdźcą.

Dredy - noszenie „dredów”, czyli grubo splecionych włosów, jest prawdopodobnie zapożyczone z hinduizmu, zwłaszcza, że w etiopskiej wersji rastafarianizmu dredy były początkowo nieobecne. Noszenie dredów ma znaczenie symboliczne. Dredy są symbolem Lwa Judy, czyli nieustraszonego mesjasza, wyrazem protestu przeciw „siłom Babilonu” i znakiem „powrotu do natury” gdyż w Starym Testamencie, w Pięcioksięgu Mojżeszowym jest wzmianka o ścinaniu włosów i goleniu się. Dredy wywodzą się także z plemion Afryki, które to nosiły dredy aby upodobnić się do lwa, który jest uznawany za króla zwierząt.

Marihuana- bardzo charakterystycznym elementem tej religii jest rytualne palenie świętego ziela, marihuany, którą prawdopodobnie sprowadzili na Jamajkę hinduscy niewolnicy. Jej palenie jest rodzajem aktu religijnego, którego zasadność próbuje się potwierdzić cytatami z Biblii. Wykorzystywana jest do wnioskowania (rezonowanie) i traktowana jest jako sakrament, który oczyszcza ciało i umysł, powiększa świadomość, ułatwia pokojowe współistnienie i przybliża do Jah. Rastafarianie są zaskoczeni faktem, że marihuana jest nielegalna. Postrzegają ją jako substancję otwierającą umysł - coś, czego system Babilonu, jak rozumują, jawnie sobie nie życzy. W swoim rozumowaniu przytaczają kontrastowe porównanie ziół do alkoholu, który według nich ogłupia ludzi i nie jest częścią afrykańskiej kultury. Pomimo takiej oceny działania marihuany, jej zażywanie nie jest religijnym nakazem, wielu Rastafarian jej nie używa.

Rastafarianie wierzą, że marihuana to Drzewo Życia, wspominane w Piśmie.

http://upload.wikimedia.org/wikipedi...-Marijuana.jpg

Rastafarianie opierają się na staroangielskiej wersji Biblii (King James version, z 1611 roku). W oryginale Biblii (Wj 30: 23) są słowa "kanehbosm" i rastafarianie tłumaczą je jako "pachnące konopie" (choć tłumaczono to różnie), i były one używane do praktyk religijnych. Słowo to powtarza się także w:

Iz 43:24, wreszcie pięćset syklów kasji, według wagi przybytku, oraz jeden hin oliwy z oliwek.

Jr 6:20, Na co sprowadzacie Mi kadzidło ze Saby albo wyborny korzeń trzcinowy z dalekiej ziemi? Nie podobają Mi się wasze całopalenia, a wasze krwawe ofiary nie są Mi przyjemne.

Ez 27:19 Dan i Jawan począwszy od Uzzal drogą wymiany za twe towary dostarczały ci wyroby żelazne, cynamon i trzcinę

PnP 4:14 nard i szafran, wonna trzcina i cynamon, i wszelkie drzewa żywiczne

Słowo kanehbosm zastąpione jest słowem trzcina.




Ale skoro nie zniósł Prawa, to czemu nadal nie zabijamy za prace w szabat i cudzołóstwo? Czemu nie kamienujemy heretyków? Bóg Starego testamentu nie był ani przez moment Bogiem miłosiernym w naszym tego słowa znaczeniu. Kazał mordować za rożne błahe przewinienia, wyznawał zasadę oko za oko. Jednak zasady te, choć brutalne, dla ówczesnych prymitywnych ludów były i tak niesamowicie moralne. Moralność ludzka rozwija sie z duchem czasu, dziś nikt nie uznaje już niewolnictwa etc. Dlatego też Chrystus musiał uzupełnić prawo, nakazując przede wszystkim prawo miłości. Jeśli nie zanegował kary śmierci (ale jej NIE POPARŁ), to dlatego, że jak na tamte czasy i tak było to nie do pomyślenia. Dziś jednak, gdy stoimy na tak wysokim poziomie, możemy śmiało przestać zabijać. Nawet w imię sprawiedliwości. Jeśli jednak według Ciebie Bóg zabijać każe - ja w takiego Boga nie wierzę.

Jak Bóg da znać, to możemy znieść kś. Ale jak na razie, takowego znaku nie dał.
Jeśli chodzi o cudzołóstwo, to można by się podeprzeć cytatem "Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień". Natomiast to takie wręcz faryzeuszowskie myślenie - czy Pan Jezus myślał tak czy inaczej? Gdybanka.



Ależ prawdopodobieństwo jest tak wysokie, że przekracza poziom gdybanki. Logika, mój drogi, logika. Watykan nie zawieszałby beatyfikacji.

To sprawa papieża, dlaczego zawiesił beatyfikację.



Tylko dlatego, że nie wszyscy mają ku temu okoliczności, czytaj uważniej.
Znowu się mylisz - każdy żołnierz SS jest tak samo odpowiedzialny za zbrodnie jak wyższy dowódca. Ponadto każdy niemiecki hydraulik i kierowca - bo oni pracowali na rzecz machiny śmierci, i wiedzieli, co się dzieje. SS było tylko wykonawcą czegoś, na co działali wszyscy (poza wyjątkami, vide Biała Róża). Dlatego właśnie tak naprawdę każdy zasługuje na śmierć. Więc nie zasługuje nikt.
Skąd u Ciebie taki brak szacunku dla każdego ludzkiego zycia i taka łatwość w ocenianiu ludzi? Jesteś zwyczajnym hipokrytą. Powtarzam, jesli wiara katolicka każe mi zabijać, jest wiarą złą. Dziwne, że to ateiści mają większy szacunek dla człowieka.

Owszem, każdy żołnierz jest odpowiedzialny, ale to oni stworzyli III Rzeszę.
Ja szanuję życie, ale chcę go chronić - za wszelką cenę. O ile nikt się go sam nie zrzeka.




Nie wierzę, nie odróżniasz bezpośredniej obrony własnej od kary śmierci? Nie używaj więcej tego argumentu bo narażasz się na śmieszność.


Ile razy mam powtarzać, że kś odstrasza morderców? Czytaj mnie, do diabła!



Owszem, nie. Powinien być na całe życie odizolowany. Ale nie zabity, bo nadal jest człowiekiem i zawsze będzie. Zawsze, zrozum to.

Trochę co innego mówił święty Tomasz z Akwinu.



Ja nie zestawiam, co powinno Ci wystarczyć. Może przestaniesz mi wmawiać nie moje poglądy?
A, widzę, że chyba nigdy w życiu nie czytałeś Wyborczej ;] Znajdź mi tam wroga aborcji, to pogadamy.

Wyborczą mam w ręku codziennie. A nie mówimy tylko o aborcji, ale o całokształcie twych poglądów. Choćby wiarę w GLOBC-ia.




No, morachia mój drogi wygasła smiercia naturalną, więc chyba nie była wartością. Nie mów o brytyjskiej, bo to tylko symbol.
Demokracja nie jest idealna, ale, jak powiedział Churchill, dotąd nie wymyślono lepszego ustroju.

Śmiercią naturalną? We Francji czy w Rosji?
A tak w ogóle- to czemu demokracja jest lepsza od innych ustrojów? Tak czysto hipotetycznie mi powiedz, hm?



Bo nie zgadzam sie z kara śmierci? Spoko, wszyscy znani mi księża tez są przeciw, ba, to dzięki mojemu katechecie zmieniłem pogląd na te sprawę!

Ja też znam wielu księży którzy są przeciw kś i sam byłem przez wiele lat jej gorącym wrogiem i to tylko dlatego, że jak ty wierzyłem, iż jest on potępiony przez KK. Potem zajrzałem do Pisma Świętego i się nieźle zdziwiłem.



Yyy znowu mie wmawiasz poglądy, nieładnie! Wykreśliłem sobie mordowanie ludzi w ramach kary śmierci. I jeszcze jedna podłą rzecz w polskim Kościele - niechęć do lustracji.
Nawiasem mówiąc, jestem również przeciwnikiem in vitrro, jako że zabijane zostają zarodki. Ale Ty mi zaraz znowu coś wmówisz, prawda? To może Cię uprzedze mówiąc, że nie zamierzam współżyć przed ślubem?

Oszczędź mi tych szczegółów - ja uważam, że kwestie łóżkowe każdego człowieka to jego prywatna sprawa. W przeciwieństwie do homosiaków nie robię z tego sprawy politycznej, tak jak z płci (patrz: feminazistki).



Jak wspominałem ,ateiści stoją często na wyższym poziomie moralnym niż my. Kierują się zasadami moralnymi wpojonymi każdemu człowiekowi, poczuciem dobra wpojonemu człolwiekowi przez ewolucję (a pośrednio - przez Boga, w którego nie wierzą). Nie muszą respektować wszystkich naszych zasad. Poza tym - czemu akurat KK? Czemu nie kościół Prawosławny? A przecież nawet filozofia Kanta może być podstawa moralną!

Bo jak już mówiłem, może dla Ciebie nie jest to idealny system wartości, ale zastąpienie go innym było tragiczne w skutkach.



A ja myślę, że Kościół to ludzie, którzy na dodatek często sie mylą (vide: krucjaty, konkwista i Hudal) i można z nimi polemizować. Ponadto moje odstępstwa są niewielkie i chyba bardziej bliskie ludzkiemu miłosierdziu. Choć nie sądzę, jak mówiłem, że Kościół popiera dziś karę śmierci.

Wiesz, akurat krucjaty to jedno z moich ulubionych zagadnień historycznych, toteż wiedz, iż bezpośrednim powodem to ogłoszenia pierwszej było mordowanie pielgrzymów w Ziemi Świętej. Nie chęć podbojów - nim przyszli tam Turcy, rządzili Jerozolimą także muzułmanie, ale odznaczali się tolerancją. Tak więc nie dziwię się, że na mordowanie Europejczyków Europa odpowiedziała wojną.
Konkwista to akurat była wojna obronna, proszę ja Ciebie :)